aniolywkulturze

Rozważania o aniołach i magii

Okno, przez które patrzy do wnętrza podmiot liryczny jest zapowiedzią tego, co znajduje się w środku: ubóstwa i brzydoty – „Szyba stłuczona, która zapchano szmatami”. Ganek jest zaniedbany, widać cały ogrom niedostatków. Na zewnątrz panuje przytłaczająca pogoda, jest ponuro, pada deszcz.  Wszędzie dominuje kolorystyka szarości.

Kolejne części utworu przedstawiają wnętrze izby. Widać zapadłe ściany, zardzewiałe wiadro, gliniane zabrudzone talerze, blaszane garnki, na stole resztki skromnego posiłku. Wnętrze spowite jest w ciemności, wróżka stawia karty na stole,  oświetla je tylko „mdławe światełko”, które pada „w zmrok zadymionej izdebki”, podkreślając nędzę oraz szpetotę tego miejsca.

Następnie poznajemy mieszkańców ubogiej chałupy: są to siedzące na ławie dwie kobiety, prawdopodobnie matka i córka.

Matka ma czarne, krótko obcięte włosy, wygląda na zmęczoną ciężką pracą i życiem. Młoda natomiast ma szesnaście lat, jest ładna, ukazana w trakcie snu. „Śni o paniczu z fabryki”. Kobiety pod względem urody okrutnie kontrastują ze sobą – córka jest piękna delikatna nieskażona bólem i cierpieniem, zmęczona życiem matka mogłaby natomiast uchodzić za wzór brzydoty. Niestety poeta dobrze wie, iż młoda kobieta niebawem podzieli los swej rodzicielki. Przedstawiona sytuacja, pokazuje beznadziejność losu mieszkańców polskiej wsi doby XIX wieku. Kasprowicz pragnie uświadomić wykształconej części społeczeństwa niedostatki większości rodaków. Robi to w nasycony dekadentyzmem sposób, który napawa odbiorcę poruszeniem, a zarazem pesymizmem.